...czyli to co zajmuje każdą moją wolną chwilkę :
wtorek, 26 stycznia 2010
Przeprowadzka

Wczoraj znowu problemy, więc zabrałam się za tworzenie nowego miejsca na blogspocie.

Próbowałam go jakoś poznać, bo tutaj wszystko już było wiadome, a tam...czarna magia.

Ale jakoś poszło...

A tu dzisiaj wszystko działa jak należy :0)

Ale skoro już podjęłam decyzję to juz tak zostanie.

Zpraszam więc w

nowe miejsce

niedziela, 24 stycznia 2010
Chyba czas na zmiany...

Zaczęłam sie poważnie zastanawić nad przeprowadzką.

Broniłam się przed tym nogami i rękami, tym bardziej, że na bloxie bardzo mi się podoba, a właściwie podobało...

Były do tej pory jakieś drobne problemy, ale teraz to już lekka przesada...

Przedwczorajszego posta próbowałam wstawić przez dwa dni...

Najpierw nie chciało mnie zalogować, tylko przenoisło do jakiegoś serwisu, jak mnie już zalogowało, to z kolei nie mogłam wstawić notatki, kiedy już z tym się uporałam i chciałam zapisać...wcięło ją.

I znowu zabawa od nowa...niemożność zalogowania, wstawienia notatki....i w końcu po ponad dwóch dniach prób jakoś się udało.

Od wczoraj próbuję wstawić drugie ptaszki heritage'owe....niestety bezskutecznie.

Chyba nie ma wyjścia...trzeba zmienić miejsce pobytu.

Teraz tylko wybrać miejsce...

piątek, 22 stycznia 2010
Niemałe maleństwo

Ot taki to twór.

No niby to małe bo cóż to jest 10cm, jednak przekładając ten wymiar na biskornu...no to już takie małe to nie jest.

Na dodatek "małokrzyżykowe"

Jednym słowem można by rzec: dziwak taki ;0)

Już jest własnością pewnej wspaniałej osóbki :0)

wtorek, 19 stycznia 2010
A ja sobie dalej plotę...

...skromniutko jak na razie, bo jeszcze nie mam wprawy we frywolitce, le co nieco wylezie czasem spod czółenka ;)

Tym razem wyszło takie

sobota, 16 stycznia 2010
Moje "genialne" pomysły

Jak to zwykle u mnie bywa, bardzo długo myślałam, czym by obdarować mojego tatę z okazji zbliżających się urodzin.

Czas uciekał, a ja nie miałam kompletnie pomysłu co by mu można kupić, aż wpadłam na to, aby wyhaftować mu dwa obrazki z ptaszkami heritge.

Haftowałam dla niego już 3 duety, a teraz, jako że czasu mało, postanowiłam zrobić 2 tria :)

Jedno już mam gotowe, tylko wyprać, wyprasowac i oprawić

Z ręką na szczęście już troszkę lepiej, jednak wizyty u specjalisty nie uniknę niestety...

czwartek, 14 stycznia 2010
Nadejszła wiekopomna chwila...

...pokażę moją pierwszą poważniejszą frywolitkę...były mniejsze na kartki świąteczne, ale w ferworze wysyłania zapomniałam je uwiecznić.

Dzisiaj jednak juz nie bożonarodzeniowo, a biżuteryjnie

Nie jest to może jakiś super wytwór, ale myślę, że nie wyszedł najgorzej ;0)

środa, 13 stycznia 2010
Kolejny obrazek zaproszeniowy

Mimo, iż nadgarstek dalej dokucza (prześwietlenie nic nie wykazalo, więc teraz wizyta u chirurga ręki) udało mi się skończyć drugi obrazek.

Zaproszeń ma być maksymalnie 30, dokładnej liczby jeszcze nie mam, ale nie więcej.

Mam na ich zrobienie rok, a że obrazki nie są duże haftuje się je dość szybko...jak ręka nie dokucza za bardzo ;0)

Myślę, że nie będzie źle i starczy mi czasu jeszcze na inne robótki ;0)

Ja, żeby za bardzo nie znudzić się wzorem wymyśliłam, że zaproszenia nie będą jednakowe, będą różniły się obrazkiem.

Ja z tej serii znalazłam 4.

Ale może jest ich więcej, jak coś wiecie na ten temat, będę bardzo wdzięczna za informacje. 

wtorek, 12 stycznia 2010
Zima, zimą, zimowe

Ja obiecuję częstsze wpisy, a one coraz rzadsze....niestety w ostatnich dniach nie dość, że w pracy całymi dniami to jeszcze "przyczepiła" się jakaś dolegliwość nadgarstka, która skutecznie opóźnia robótkowanie. Jestem w trakcie diagnostyki, mam nadzieję, że to nic poważnego.

No ale całkowicie robótek odmowić sobie nie mogę, choć może dla ręki by się przydało ;0)

Co nieco mam na ukończeniu, więc pewnie lada dzień pokażę.

A dzisiaj trochę z innej beczki.

W sobotę oglądając TV i relacje pogodowe z innych części Polski, cały czas zastanawiałam się jak to możliwe...tam zwały śniegu, a u mnie....odwilż.

Zastanawiałam się tylko do niedzieli rano, bo wtedy nas zasypało ;0)

 

Nie wiem jednak, jak ta pogoda spodobała się moim zwierzakom "przydomowym"

Chyba nie wyglądają na zachwycone...

sobota, 02 stycznia 2010
Firankuję sobie dalej

Zdjęcie, które zamieściłam wczoraj do najaktualniejszych nie należało ;0)

Firanki na dzień dzisiejszy jest nieco więcej

Nie zmienia to jednak faktu, że jest to dopiero 1/4 część pierwszej z dwóch, które chciałabym zrobić ;0)

piątek, 01 stycznia 2010
W tym roku planów nie będzie...

Doszłam do wniosku, że ja nie powinnam nic planować, bo najzwyczajniej w świecie nic z tego nie wychodzi.

W (już) ubiegłym roku powstało i owszem nawet dość sporo haftów, zaczęłam nauki szydełkowania i frywolitki, jednak w planach nie było ani jednego z nich :0)

Dlatego co powstanie w tym roku pozostaje niewiadomą...czas pokaże co to będzie :0)

Tylko dwie rzeczy są pewne - zaproszenia na ślub szwagra oraz....

szydełkowe firaneczki do kuchni, które powolutku dłubię...

Mam już dół pierwszej :)

Szydełko zaczyna mnie coraz bardziej wciągać, dlatego na blogu pojawia się nowa kategoria :0)

Myślę, że kilka wpisów się w niej pojawi ;0)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20
darmowy hosting obrazków