...czyli to co zajmuje każdą moją wolną chwilkę :
sobota, 05 września 2009
Wrześniowy kotek RR - odsłona 1

Dzisiaj zaczęłam kocurka, a właściwie to chyba kocurkę z miesiąca września

kocur wrzesniowy

Jeżeli mam być szczera to, jak na razie, jest to najgorszy z dotychczasowych wzorów.

Nie chodzi mi tu o wielkość kanwy, to jest akurat dla mnie bez znaczenia, ale o to, że nie ma się jak trzymać jakiegos koloru na początku.

Co chwilę jakiś inny, zmiana nitki, a przez te spłaszczone, wolę nie przeskakiwać parę kratek dalej, żeby znowu się nie okazało, że muszę pruć.

Mam nadzieję szybko się od niego "uwolnić" :0)

czwartek, 03 września 2009
Popularne maleństwo i zakupy książkowe

Wtorek nie nastroił mnie pozytywnie - szanowna pani d. szkoły mojego syna znowu zamieszala dzieciom w głowach...ale nie będę wchodzić w szczegóły, bo i tak niczego nie zmienię.

Moja galeria hafcików wzbogaciła się o kolejne maleństwo, bardzo popularne ostatnio ;0)

zagloweczka

Wyląduje jako ozdoba torby, jaką planuję sobie uszyć na jeszcze wakacyjny wrześniowy wyjazd.

Jakiś czas temu w KDC wypatrzyłam sobie kilka tytułów książeczek, ale jak przyszło do wyboru jednej to nie mogłam się zdecydować, a na wszystkie pozwolić sobie nie mogłam.

Kiedy dostałam ostatni katalog i zobaczyłam całą stronę z książkami o hafcie, szyciu i innych robótkach i każdy tytuł po 9,90zł moja domowa biblioteczka wzbogaciła się o kilka nowych egzemplarzy ;0)

Dwie hafciarskie, których Wam pozazdrościłam

I jedną patchworkową

Kilka torebeczek szczególnie mi się spodobało

Mam nadzieję wykorzystać, któryś z tych pomysłów ;0)

poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Poniedziałkowo

Wakacje dobiegaą końca, jutro pierworodny znowu do szkoły, średni ostatni rok wakacji, a najmłodszy...no ma jeszcze trochę czasu, chyba że znowu wymyślą jakąś mądrą reformę i poślą 4-latki do szkoły ;0)

W związku z przygotowaniami całego ekwipunku szkolnego nie za bardzo jest czas na robótki, dlatego mojej "Świętej rodziny" nie przybyło specjalnie wiele

Ale lepszy rydz, niż nic ;0) Zawsze to parę krzyżyków bliżej końca :0)

sobota, 29 sierpnia 2009
Niespodziewana niespodzianka

W piątek zostałam bardzo zaskoczona ...mile zaskoczona...w pierwszej chwili przez listonosza, który przyniósł przesyłkę, a na moje pytanie: "Za pobraniem?", odpowiedział: " NIE!".

No to się zaczęło...szukanie na złamanie karku klucza do bramki, bo klamka jak się urwała chyba z pół roku temu, tak dalej jej nie ma :0(

Pogoń za kluczykami od samochodu, w którym leży pilot do bramy, a które też diabeł ogonem nakrył...w końcu listonosz się zlitował i mówi, że poda mi górą :)

Chwyciłam paczkę, jak sęp i sruuu... do domu.

W drodze pomiędzy bramką a domem zdążyłam zerknąć na nadawcę...no i zdecydowanie przyspieszyłam.

Nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia, jak ładnie wszystko było zapakowane ;0)

Nadawcą przesyłki była Lucynka

Dostalam przepiekny prezent

Niestety zdjęcie nie najlepsze, bo pogoda nie sprzyja fotografowaniu...dlatego zamieszczam tylko jedną fotografię z tymi wspaniałościami.

Dla mnie najcenniejszą rzeczą jest jednak ...karteczka, a dokładniej treść jaką w sobie zawierała.

Bardzo cenna, ale i bardzo osobista...

Lucynko - Tobie jeszcze raz bardzo serdecznie dziekuję za te słowa, a wszystkim innym życzę takich przyjaciół, jak Lucyna :0)

czwartek, 27 sierpnia 2009
Słoiczkowe szmatki skończone

Dzisiaj zasiadłam na krótką chwilke do maszyny, aby skończyć słoiczkowe szmatki.

W sobotę tata wybiera się do cioci to jej zabierze :)

Prezentują sie tak

Myślę, że sie spodobają...oby jeszcze zawartość smakowała :)

środa, 26 sierpnia 2009
Backstitchowa krowa ;)

I jak to zwykle bywa, kiedy dostaje nowy numer Cross stitchera, musiałam zrobic mały przerywniczek :)

Oto i ona

Z kreskowych obrazków ten jest mi najbliższy...pewnie wyląduje na moim własnym etui na telefon :)

wtorek, 25 sierpnia 2009
Nie poddaję się

No właśnie, dłubię dalej i się nie poddaję.

Mojej Świętej Rodziny na chwilę obecną mam tyle

Cudów nie ma, nie przybyło za wiele, ale parę nowych krzyżyków zawsze lepsze, niż nic ;0)

Obrazeczek jest, rzekłabym, malutki - 13x18 cm, ale przy dzisiejszej szaro-burej pogodzie nastraja mnie już świątecznie :0)

poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Cytrynowiec

Biszkopt:
6 jajek
3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki mąki pszennej
1 szklanka cukru
3 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyzki wody

Białka ubić na sztywna pianę, dodając cukier, a nastepnie po jednym żółtku. Proszek do pieczenia wymieszać z mąkami i dodawać do piany delikatnie mieszając. Dodać wodę i delikatnie wymieszać całość. 
Wylac na blachę. Piec ok. 25-30 min. w temp. 190 st. C
Jak ostygnie przekroić na pół.

Masa I:
Puszka ananasów
2 budynie śmietankowe z cukrem
1 galaretka cytrynowa
1/2 kostki masła

Odlać sok z ananasów, uzupełnic wodą tak aby były dwie szklanki.
Na tym soku przygotowac 2 budynie według przepisu.
Do gorącego dodac masło, wsypać galaretkę i utrzeć.
Wylać na połowę biszkopta.
Ananasa pokroić w kosteczkę i wysypać na masę.

Masa II:
0,5l śmietanki 30 - 36%
1 galaretka cytrynowa
śnieżka

Galaretkę przygotowac w 1 szklance wody. Ostudzić.
Śmietankę ubić, dodać śnieżkę, a następnie tężejącą galaretkę.
Wylać na chłodną masę I i ananasa.
Przykryć 2 polową biszkopta.

Na wierz można przygotować lukier cytrynowy lub posypać cukrem pudrem.

ŻYCZĘ SMACZNEGO!

Sierpniowy kocurek RR

Wreszcie mi sie udało go skończyć. A haftowałam go prawie dwa razy...nie wiem jak to zrobiłam, ale pomyliłam sie o trzy krzyzyki na wysokości i musiałam wypróć całą górną część leżaka i co-nieco kotka.

Ale jest juz gotowy - i to chyba najważniejsze

No to mamy juz trzy kociaki

Dzisiaj jeszcze uzupełnić wpis do notesika i ...posłać je dalej w świat :)

czwartek, 20 sierpnia 2009
Owocowo mi

Ostatnimi czasy troszke pokucharzyłam i tym sposobem domowa "spiżarka" wzbogaciła się o kilka ...hmmm może kilkanaście...słoiczków dżemu - truskawkowego i brzoskwiniowego.

Dwa pojadą ze mną w odwiedziny do cioci, ale żeby słoiki nie były takie gołe, postanowiłam wykorzystać czas spędzony w pracy na wyhaftowanie owocowych "szmatek" na wieczka.

Powstały dwa maleństwa.

Truskawkowe

I mam nadzieję - brzoskwiniowe.

Brzoskwinki powstały ze schematu śliwek, pozmienialam kolory i mam nadzieję, że choć trochę przypomniają brzoskwinie ;0)

Pozostało tylko doszyc jakąś koronkę i ubrać słoiczki ;0)

darmowy hosting obrazków